Adres: ul.Starowiślna 35/9, Kraków

Tel: 668 969 960 (pn-pt 10:30-18:30)

Dystymia – łagodna depresja? Czym się objawia?

Dystymia, czyli zaburzenie zaliczane do grupy afektywnych jednobiegunowych, potocznie określane jest mianem „choroby, której nie widać”. W dużym skrócie, jest to dolegliwość natury psychicznej, objawiająca się długotrwałym, przewlekłym obniżeniem nastroju, którego stopień nasilenia nie jest jednak na tyle duży, by można było mówić o klasycznej depresji. Niemniej jednak życie z dystymią związane jest z licznymi uciążliwościami, których pokonanie stanowi dla chorego bardzo duże wyzwanie i wymaga długotrwałej, wytężonej pracy nad samym sobą.

Wśród objawów, które zwykle towarzyszą tej chorobie, warto wskazać na takie dolegliwości jak zaburzenia łaknienia i bezsenność, ciągłe uczucie zmęczenia, brak energii, trudności z koncentracją, a także znacząco zaniżone poczucie własnej wartości i ogólne poczucie bezsensu. Godny podkreślenia jest w tym wszystkim fakt, że aby można było mówić o dystymii objawy powinny utrzymywać się przez większość czasu i przez okres nie krótszy niż dwa lata. Dopiero zgodność z powyższymi założeniami, pozwala – z dużym prawdopodobieństwem – zdiagnozować pacjenta.

Choć czynniki odpowiedzialne za rozwój tego zaburzenia nie zostały do tej pory dokładnie zdefiniowane, to wiadomo jednak – na podstawie badań – że na dystymię znacznie częściej zapadają kobiety. Szacuje się, że jest ich nawet dwa razy więcej niż mężczyzn. Istotną przeszkodą w diagnozie jest to, że niezwykle trudno jest uchwycić konkretny moment, albo przynajmniej okres, który można uznać za początek rozwoju dolegliwości. Wszystko dlatego, że dystymii bardzo często nie poprzedzają żadne trudne, czy traumatyczne zdarzenia w życiu chorego. Mało tego, przyglądając się takiej osobie z boku można odnieść wrażenie, że wiedzie ona dosyć normalne, ustabilizowane życie. Nierzadko są to ludzie aktywni zawodowo i posiadający własne rodziny. Prawda jest jednak taka, że codzienne, nawet proste czynności zwykle wymagają od nich dużego wysiłku, a także mierzenia się z bliżej nieokreślonym poczuciem lęku, zagrożenia i beznadziei. Najlepszym sposobem walki z dystymią jest regularna psychoterapia, którą wspiera się niekiedy farmakologią.