Jak zapamiętywać sny?

Część badaczy zajmujących się snem uważa, że w przypadku tego zjawiska bardzo trudno określić jednoznaczne zasady dotyczące świadomego kształtowania snów. Oczywiście niekiedy pewne ważne przeżycia lub myśli, których doświadczamy w ciągu dnia, powracają do nas również wtedy, kiedy śpimy. Ale mają także miejsce takie sytuacje, gdy tej prawidłowości nie ma, przeciwnie – we śnie niekiedy pojawiają się osoby lub wydarzenia z zamierzchłej przeszłości i zupełnie zapomniane. Niezależnie od tego, jak duży związek z rzeczywistością oraz codziennością mają nasze marzenia senne, to i tak odczuwamy ich wpływ pod względem emocjonalnym. Dlatego zależy nam na ich zapamiętywaniu.

Niekiedy bowiem wiemy, iż sen był interesujący, ważny i w pewien sposób go przeżyliśmy, ale trudno nam przypomnieć sobie całość (poza kilkoma niepowiązanymi fragmentami). Istnieją jednak sposoby, dzięki którym można wyrobić sobie nawyk pozwalający na odtworzenie w pamięci snu. Na wstępie już należy zaznaczyć, że najważniejsza w tym kontekście jest konsekwencja i regularność.

Prowadzenie dziennika snów stanowi główną metodę ułatwiającą ich zapamiętywanie. Dzięki temu nasz umysł jest zdeterminowany do odtwarzania treści marzeń sennych zaraz po przebudzeniu, ponieważ pierwsza, wyuczona myśl, jaka nam przychodzi do głowy po usłyszeniu budzika, to sięgnięcie po notes oraz długopis i spisanie niedawnych przeżyć. Nie możemy robić wyjątków – każdego dnia należy zanotować swoje przemyślenia. Z czasem zacznie nam to przychodzić tak naturalnie jak inne poranne czynności.

Już przed tym, jak zaśniemy, powinniśmy być przygotowani. Zeszyt oraz przyrząd do pisania muszą znajdować się w bliskiej i bezpośredniej odległości od łóżka – kiedy się obudzimy, od razu będziemy mogli po nie sięgnąć. Niektórzy umieszczają przed sobą obrazek z napisem: jaki miałeś dzisiaj sen? Warto umieścić budzik blisko siebie, żeby po usłyszeniu sygnału nie zaprzątać sobie głowy jego szukaniem i koniecznością wyłączenia. Należy być skoncentrowanym.

Polecane jest nastawienie budzika w środku nocy, ponieważ po chwilowym obudzeniu się dużo łatwiej wejść w fazę REM (Rapid Eye Movement), kiedy pojawiają się marzenia senne. Warto iść spaść dość wcześnie. Jeżeli śpimy krótko, to sen staje się płytszy, a tylko w jego głębokiej fazie może wystąpić ta część, na której nam zależy (przy czym krótkie obudzenie, o którym pisałam powyżej, ma akurat pozytywny wpływ).

W notesie piszemy o „spotkanych” osobach i głównych wydarzeniach. Zapisujemy najważniejsze myśli i emocje, jak również rozmowy. Jeżeli nie możemy sobie wszystkiego przypomnieć, zanotujmy skojarzenie. Może dzięki niemu odtworzymy resztę. Ważne są również charakterystyczne szczegóły. Sporządźmy informację o głównym uczuciu, jakie nam towarzyszyło, i zastanówmy się, z czego ono wynikało.

Widać zatem, że zapamiętywanie snów nie jest zbyt trudne. Wystarczy regularny trening i odrobina samozaparcia, żeby nabyć tę niezwykłą umiejętność.