Blog

Co to jest depresja wegetatywna?

Depresja to bez wątpienia choroba cywilizacyjna XXI wieku. Codziennie na całym świecie miliony ludzi zmaga się z jej objawami, które potrafią przybierać różne postaci, skutecznie odbierając radość z życia. Depresja może pojawiać się sezonowo, może być rezultatem traumatycznych lub trudnych życiowych przeżyć, wreszcie może być poważnym zaburzeniem dwubiegunowym czy towarzyszyć innej chorobie psychicznej. Najważniejsze w walce o dobre samopoczucie i poprawę jakości życia jest wczesne zdiagnozowanie zaburzenia i poddanie się leczeniu, bo choć chorym trudno w to uwierzyć, możliwe jest odzyskanie radości z życia i powrót do zdrowia.

Objawy depresji wegetatywnej

Depresja wegetatywna, oprócz objawów charakterystycznych dla tego rodzaju zaburzenia, takich jak obniżenie nastroju, anhedonia czy ogólny niepokój, daje objawy czysto fizykalne. Polega to na tym, że w czasie nasilenia choroby może dochodzić do natężenia wcześniej występujących lub pojawienia się nowych objawów ze strony różnych narządów i układów. Utrapieniem pacjentów stają się napięciowe bóle głowy o charakterze obręczy zaciskającej się na głowie oraz bóle mięśni karku. W przypadku występujących wcześniej u chorego bóli migrenowych może dochodzić do zwiększenia ich nasilenia lub częstości. Pacjentowi mogą dokuczać również bóle z innych części ciała, np. bóle stawowe, pleców, żołądka. Bardzo charakterystycznym objawem dla depresji wegetatywnej jest tzw. niepokój przedsercowy polegający na odczuwaniu przez chorego bólu, dyskomfortu i lęku w okolicy zamostkowej. Inne objawy somatyczne, które mogą pojawić się lub nasilić w depresji wegetatywnej to: kołatanie serca, uczucie duszności, nudności, zaparcia, uczucie ściskania w gardle, suchość w ustach, pieczenie ust, częste uczucie parcia na pęcherz i oddawanie moczu, zaburzenia miesiączkowania, bóle kolkowe, symptomy ze strony przewodu pokarmowego – żołądka i jelit i wiele innych.

Depresja wegetatywna, dająca silne objawy bólowe ze strony różnych narządów i układów pacjenta, często prowadzi do skupienia się chorego na diagnozowaniu zaburzeń somatycznych i poszukiwaniu pomocy w gabinetach internistów, kardiologów, a nawet onkologów. Prowadzi to jednak w ślepy zaułek, bo mimo że u chorego pojawiają się silne dolegliwości, osoba ta pod względem fizycznym jest zupełnie zdrowa. Ma to zasadniczy wpływ na opóźnienie postawienia właściwej diagnozy i skutecznego podjęcia leczenia i terapii, właściwej dla tego rodzaju zaburzeń.